Biznes drukarski.

3d drukarka

Historia Matejki – popularnego polskiego fałszerza, który zasłynął genialnymi podróbkami banknotów dolarowych niegdyś mroziła krew w żyłach amerykańskich naukowców. Kunszt rodzimego artysty był doceniany na całym świecie – jego haniebne występki już mniej. Z drugiej strony pewien uznany dziennikarz zwykł mawiać, iż pieniądze to tylko toner i drukarka. Skąd ta zbitka anegdot? Jest potrzebna do poniższego tekstu, który rozwieje wątpliwości na temat drukarek 3D. Czy można na nich zarobić? Oto odpowiedź.

Trend 3D.

biznesmeni
Innowacyjność jest wciąż w dużej cenie. Przedsiębiorstwa zajmujące się nowymi technologiami przeżywają swój rozkwit. Świadczy o tym gęsty rynek uwidoczniony ogromną konkurencyjnością. I choć prym w tej kwestii wiodą Stany Zjednoczone, to należy podkreślić, że Europa nie odstępuje od lidera nawet na krok. I choć czasy zimnej wojny to głęboka przeszłość w tym przypadku europejczycy wcale nie stoją na straconej pozycji. Na podstawie statystyk tworzonych przez największych ekspertów z branży biznesu 3D sprzedaż drukarek znacznie się zwiększyła w ostatnich pięciu latach. Prognozy przewidują, iż moda na taki rodzaj druku utrzyma się przez wiele kolejnych lat. W ciągu roku sprzedaż drukarek 3D w skali globu wynosi około 600tys egzemplarzy. Obecnie producenci z Polski wyprzedają rocznie około 12tys sztuk. Rodzi się pytanie – skąd ten nagły popyt? Bynajmniej odpowiedź nie leży w kręgach firm i projektów biznesowych. Najlepszą sprzedaż notują drukarki przeznaczone do użytku domowego. Są to egzemplarze o niewielkich możliwościach i cenach rzadko przekraczających 5tys złotych za sztukę. Jeśli idzie o przedsiębiorstwa – rynek zbytu kształtują głównie producenci sprzętów mechanicznych oraz biura architektoniczne które korzystają raczej z drukarek 3D oferujących możliwość druku 3D w SLS. Jednak ich udział w rynku jest niewielki, szacuje się, że wynosi 18-21%. Słowem łopatologicznym – 1/5 drukarek 3D trafia w ręce prywatne.

Kupisz Pan?

aplikacja na tablecie
Co prawda przedstawiciele owej branży jeszcze nie telefonują do osób prywatnych z unikalnymi ofertami, a na pchlich targach jedyną alternatywą technologiczną są piloty do telewizorów, co nie zmienia faktu, że forma sprzedaży uległa sporej zmianie. Jeszcze kilka lat temu oferty drukarek 3D były kreowane przez producentów i właściwie można je było nabyć wyłącznie u źródła. Obecnie istnieje mnóstwo firm handlowych – pośredniczących i często ukształtowanych właśnie na rzecz tego konkretnego przedsięwzięcia. Urządzenia można także coraz częściej znaleźć na półkach największych sieci sklepów zajmujących się elektroniką. Zatem jeśli dostrzeżecie innowacyjną drukarkę 3D pomiędzy frytkownicą, a żelazkiem nie zdziwcie się – staje się to standardem. Sklepy mające w swej ofercie produkty biurowe takie jak skanery, zwykłe drukarki, czy tablety również coraz śmielej proponują rozwiązania z technologii 3D i tak naprawdę to one dziś liderują w ilości sprzedanych sztuk. Nie należy zapominać o portalach internetowych i aukcjach. Choć w ostatnim przypadku statystyki nie są dokładnie oszacowane, to warto odnotować, iż jest to zakup duży i raczej ryzykowny jak na przestrzeń wirtualną.

Biznes is biznes.

drukarka 3dJeśli macie sklep, który znacznie nie odbiega od kryteriów z zakresu elektroniki nie powinniście się zamykać na drukarki 3D. Podobne opory i swego rodzaju hermetyczność dotyczyła kilkanaście lat temu telefonów komórkowych, a potem laptopów. Choć są to produkty o dużym zaawansowaniu technologicznym do którego jest niezbędna wiedza, to nie musi być to wiedza z zakresu doktorskiego. Wystarczą solidne podstawy z zakresu działania, tak aby skutecznie wypaść podczas prezentacji. Oczywiście nie trzeba się kształcić na własną rękę, producentom danych marek wyjątkowo zależy na przygotowaniu zarówno merytorycznym, jak i praktycznym w związku z czym oferują wszelką pomoc i pakiety szkoleń. Korzyści finansowe są oczywiste dla każdej strony. Drukarka 3D to świetna forma biznesu z której z pewnością każdy będzie zadowolony.